środa, 28 sierpnia 2013

Rozdział III

« piano soundtrack »

Tomlinson w niepewności na jakiś znak czy wskazówkę. Nie doczekał się.  Usłyszał jedynie pukanie obcasów o podłożę wychodzącej z budynku Perrie. Z każdym kolejnym krokiem dźwięk stawał się coraz cichszy aż w końcu umilkł całkowicie. Wtedy właśnie Louis ruszył w stronę szkatułki ale w jego głowie przemknęły słowa dziewczyny „Mylisz się, Tomlinson.”  Perrie miała rację, chłopak otworzył szkatułkę a w jej wnętrzu znajdowała się tylko masa kurzu. Louis przeklął w duchu.
Reszta osób, która szukała naszyjnika w sąsiednich budynkach nic nie znalazła.
Miała rację - pomyślał Tomlinson. Kiedy zebrali się już obok samochodów Simon powiedział:
-Nie znaleźliśmy go, pewni go tu nie ma ale nie możemy przestawać szukać. Ten naszyjnik jest ważny dla Louis’ego co oznacza, że jest też ważny dla nas. – powiedział.
W trakcie tej ‘przemowy’ Louis nie odrywał oczu od Zayn’a.
-Na co tak patrzysz? – zapytał w końcu szatyn.
-Na mojego byłego przyjaciela, Zayn. – odpowiedział kreśląc kółka na swoim telefonie.
Zayn zaśmiał się, bo odebrał to jako jakiś kiepski dowcip.
-Jak to byłego? O co ci chodzi?
-Już wiem wszystko – zbliżył się do Zayn’a  - kiedy zamierzałeś mi powiedzieć, że pieprzysz się z moją dziewczyną?
-Jak to? – przerwał srogi głos Simon’a.
Louis obrócił się w stronę szefa.
-Oh… to nic nie wiedziałeś? – zaśmiał się ironicznie – twoja córeczka i Zayn… nieprawdopodobnie?
-Eleanor, wytłumaczysz mi to? – Simon był ostro zdenerwowany a El stała z wbitym w ziemię wzrokiem.
Simon szybkim krokiem podszedł do niej z złapał ją za ramiona i schylając się by napotkać jej wzrok zapytał:
-On kłamie?
-Nie, tato. – powiedziała szeptem i w końcu podniosła głowę.
Simon zamachnął się i mocno ją uderzył. Dziewczyna upadła na ziemię a jej policzek ozdobiło zaczerwienienie.
-Jak ty w ogóle..? – krzyknął Zayn i podbiegł do Eleanor – kobiet się nie bije kretynie!
-Nie pieprzy się też dziewczyn kumpla Zayn a to cię nie powstrzymało. – powiedział Louis stojąc tyłem do wszystkich.
Zapanowała cisza. Wszyscy obecni patrzyli to na Simona to na Eleanor. Idealny tandem ojca i córki jakby się rozpadł. Jedną osobą, która cieszyła się z bólu zadanego Eleanor był Tomlinson. „Mają cierpieć”  przypomniał sobie słowa Perrie. Cierpieli na pewno ale według Tomlinson’a za mało.
-Simon możesz pogratulować córeczce, na razie. – powiedział po czym otworzył drzwi od swojego samochodu i odjechał. Reszta też po chwili odjechała. Jakimś cudem zmieścili się w jednym samochodzie.
-Nie wyrażam na to zgody. – powiedział w końcu Simon.
-Nie potrzebuję twojej zgody! – krzyknęła Eleanor.
Poczuła gwałtowny ból głowy i schowała głowę w ramieniu Zayn’a.
Kiedy dojechali już do ich miejsca spotkań Eleanor i Zayn szybko wsiedli do  samochodu Malika.
-Ja pierdole, moja własna córka. – powiedział zapalając kolejnego papierosa.
-Nie przejmuj się. – westchnął Sandy – na pewno nie będzie tak źle.
-Kurwa już jest źle. – powiedział patrząc na odjeżdżającą córkę z jej praktycznie rzecz biorąc nowym chłopakiem.

Kiedy Louis wrócił do swojego mieszkania czuł już tylko burczenie w brzuchu, bo podczas jazdy cała złość uszła z niego niczym powietrze z pękniętego balonika. Po raz setny zamówił pizzę z tego samego lokalu z dostawą do domu. Czekając na nią wziął prysznic, przebrał się w dres i luźną koszulkę. Tak wyglądał jego ubiór codzienny, kiedy nie pokazywał się nikomu na oczy. Kiedy dzwonek do drzwi zawiadomił o tym, że dostawca już jest Louis oderwał się od meczu, który właśnie oglądał i wraz z pieniędzmi udał się do drzwi.
-Dobry wieczór. – powiedział wesoło dostawca.
-Dobry wieczór, ile? – zapytał.
-18,50 zł. – odpowiedział Tomlinson, po czym dał dostawcy 20 zł.
-Dzięki – powiedział Tomlinson i zamknął drzwi.
Louis wrócił z jedzeniem do salonu i zaczął jeść oraz z pasją oglądać ostatnie minuty meczu.
Był ponownie singlem, czuł się w końcu wolny. Mimo iż w trakcie związku powinien się zakochać a teraz rozpaczać po zdradzie, on się cieszył, bo przez ten cały czas jego serce nadal należało do zabitego chłopaka. Kochał go i nic ani nikt nie był w stanie tego zmienić.
Louis zasnął na kanapie, ubrudzony ketchupem i kawałkiem pizzy w ręku. Obudził go dzwonek do drzwi. 
Kiedy go usłyszał zerwał się i szybko poprawiając włosy pobiegł by je otworzyć.
- Witaj Louis.

15 komentarzy = kolejny rozdział

7 komentarzy:

  1. Przerywasz w najciekawszym momencie *.* ktoooo przyszedł??? Teraz będę się cały czas zastanawiać. No cóż.... rozdział jest świetny c: bardzo mi się podoba i nie mogę się doczekać kolejnego
    @girl_lovesdraco

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak. Możesz. Tak. Przerywać.? To nie powinno być dozwolone! Ale jezt i trzeba się z tym pogodzić. Budujesz napięcie podoba mi się. Kto odwiedził Tomlinsona? Czyżby tajemnicza dziewczyna o imieniu Perrie? A może nie.. Może Elka? Zayn? To może być każdy ale ja stawiam na Pezz. Coo daaleej??? Przez to napięcie jeszcze bardziej czekam na następny. ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ty to lubisz tak przerywać c'nie? :C
    Myślę że to Perrie przyszła no ale nie wiadomo ;)
    Czekam na następny! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. poważnie? w takim momencie? czy ty chociaż troche sie liczysz z uczuciami?! :D to jest cudowne, a ty przerywasz.normalnie... ciesz sie że nie wiem gdzie mieszkasz :D
    a tak na poważnie, to oczywiście przecudny rozdział nic dodać nic ująć, dziękuję za uwagę x
    weny kochana ;*

    + @smiley_worldx
    ++ onlyyouharrystyles.blogspot.com c;

    OdpowiedzUsuń
  5. Serio.w.takim.momencie ?
    Aż tak się nad nami znęcasz ?!
    Kiedy, jak i gdzie mogę powystrzelać El i Zayn'a ? :)
    To zdanie: "bo przez ten cały czas jego serce nadal należało do zabitego chłopaka" niedługo się zmieni. Ja to wiem.
    No nic, bardzo mi się podoba, mimo iż lekko krótki. Da się przeboleć :D
    Weny kochanie. x
    Nic dodać, nic ująć.

    @JuliaWota

    + No usuń weryfikację obrazkową !

    OdpowiedzUsuń
  6. No naprawdę świetny rozdział! A końcówka trzyma w napięciu! :) xx Niecierpliwie oczekuję nowego rozdziału <3
    @awmywhatever

    OdpowiedzUsuń
  7. Na nareszcie wpadłam i mogę komentować.Yup <3
    OMJKJFSRYUGYR&OFHGI&URYGKJG*F)G Cudowne to opowiadnie <3
    Jak ty to robisz? :O
    Jej, Perrie jaka zła. :O
    Zayn <3 I tak go kocham xD
    Błagam dodaj następny. <3
    U mnie coś upada,wpadniesz i skomentujesz?
    http://maybe-angel-is-my-boyfriend.blogspot.com
    Informuj @ComMusia

    OdpowiedzUsuń