« piano soundtrack »
Tomlinson
w niepewności na jakiś znak czy wskazówkę. Nie doczekał się. Usłyszał jedynie pukanie obcasów o podłożę wychodzącej
z budynku Perrie. Z każdym kolejnym krokiem dźwięk stawał się coraz cichszy aż
w końcu umilkł całkowicie. Wtedy właśnie Louis ruszył w stronę szkatułki ale w
jego głowie przemknęły słowa dziewczyny „Mylisz
się, Tomlinson.” Perrie miała rację,
chłopak otworzył szkatułkę a w jej wnętrzu znajdowała się tylko masa kurzu. Louis
przeklął w duchu.
Reszta osób, która szukała naszyjnika w sąsiednich budynkach nic nie znalazła.
Miała rację - pomyślał Tomlinson. Kiedy
zebrali się już obok samochodów Simon powiedział:
-Nie znaleźliśmy go, pewni go tu nie ma ale nie możemy przestawać szukać. Ten
naszyjnik jest ważny dla Louis’ego co oznacza, że jest też ważny dla nas. –
powiedział.
W trakcie tej ‘przemowy’ Louis nie odrywał oczu od Zayn’a.
-Na co tak patrzysz? – zapytał w końcu szatyn.
-Na mojego byłego przyjaciela, Zayn. – odpowiedział kreśląc kółka na swoim
telefonie.
Zayn zaśmiał się, bo odebrał to jako jakiś kiepski dowcip.
-Jak to byłego? O co ci chodzi?
-Już wiem wszystko – zbliżył się do Zayn’a - kiedy zamierzałeś mi powiedzieć, że pieprzysz
się z moją dziewczyną?
-Jak to? – przerwał srogi głos Simon’a.
Louis obrócił się w stronę szefa.
-Oh… to nic nie wiedziałeś? – zaśmiał się ironicznie – twoja córeczka i Zayn…
nieprawdopodobnie?
-Eleanor, wytłumaczysz mi to? – Simon był ostro zdenerwowany a El stała z
wbitym w ziemię wzrokiem.
Simon szybkim krokiem podszedł do niej z złapał ją za ramiona i schylając się
by napotkać jej wzrok zapytał:
-On kłamie?
-Nie, tato. – powiedziała szeptem i w końcu podniosła głowę.
Simon zamachnął się i mocno ją uderzył. Dziewczyna upadła na ziemię a jej
policzek ozdobiło zaczerwienienie.
-Jak ty w ogóle..? – krzyknął Zayn i podbiegł do Eleanor – kobiet się nie bije
kretynie!
-Nie pieprzy się też dziewczyn kumpla Zayn a to cię nie powstrzymało. –
powiedział Louis stojąc tyłem do wszystkich.
Zapanowała cisza. Wszyscy obecni patrzyli to na Simona to na Eleanor. Idealny
tandem ojca i córki jakby się rozpadł. Jedną osobą, która cieszyła się z bólu
zadanego Eleanor był Tomlinson. „Mają
cierpieć” przypomniał sobie słowa
Perrie. Cierpieli na pewno ale według Tomlinson’a za mało.
-Simon możesz pogratulować córeczce, na razie. – powiedział po czym otworzył
drzwi od swojego samochodu i odjechał. Reszta też po chwili odjechała. Jakimś
cudem zmieścili się w jednym samochodzie.
-Nie wyrażam na to zgody. – powiedział w końcu Simon.
-Nie potrzebuję twojej zgody! – krzyknęła Eleanor.
Poczuła gwałtowny ból głowy i schowała głowę w ramieniu Zayn’a.
Kiedy dojechali już do ich miejsca spotkań Eleanor i Zayn szybko wsiedli do samochodu Malika.
-Ja pierdole, moja własna córka. – powiedział zapalając kolejnego papierosa.
-Nie przejmuj się. – westchnął Sandy – na pewno nie będzie tak źle.
-Kurwa już jest źle. – powiedział patrząc na odjeżdżającą córkę z jej
praktycznie rzecz biorąc nowym chłopakiem.
Kiedy Louis wrócił do swojego mieszkania czuł już tylko burczenie w brzuchu, bo
podczas jazdy cała złość uszła z niego niczym powietrze z pękniętego balonika. Po
raz setny zamówił pizzę z tego samego lokalu z dostawą do domu. Czekając na nią
wziął prysznic, przebrał się w dres i luźną koszulkę. Tak wyglądał jego ubiór
codzienny, kiedy nie pokazywał się nikomu na oczy. Kiedy dzwonek do drzwi
zawiadomił o tym, że dostawca już jest Louis oderwał się od meczu, który
właśnie oglądał i wraz z pieniędzmi udał się do drzwi.
-Dobry wieczór. – powiedział wesoło dostawca.
-Dobry wieczór, ile? – zapytał.
-18,50 zł. – odpowiedział Tomlinson, po czym dał dostawcy 20 zł.
-Dzięki – powiedział Tomlinson i zamknął drzwi.
Louis wrócił z jedzeniem do salonu i zaczął jeść oraz z pasją oglądać ostatnie
minuty meczu.
Był ponownie singlem, czuł się w końcu wolny. Mimo iż w trakcie związku powinien
się zakochać a teraz rozpaczać po zdradzie, on się cieszył, bo przez ten cały
czas jego serce nadal należało do zabitego chłopaka. Kochał go i nic ani nikt
nie był w stanie tego zmienić.
Louis zasnął na kanapie, ubrudzony ketchupem i kawałkiem pizzy w ręku. Obudził go
dzwonek do drzwi.
Kiedy go usłyszał zerwał się i szybko poprawiając włosy pobiegł by je otworzyć.
- Witaj Louis.
15 komentarzy = kolejny rozdział
Przerywasz w najciekawszym momencie *.* ktoooo przyszedł??? Teraz będę się cały czas zastanawiać. No cóż.... rozdział jest świetny c: bardzo mi się podoba i nie mogę się doczekać kolejnego
OdpowiedzUsuń@girl_lovesdraco
Jak. Możesz. Tak. Przerywać.? To nie powinno być dozwolone! Ale jezt i trzeba się z tym pogodzić. Budujesz napięcie podoba mi się. Kto odwiedził Tomlinsona? Czyżby tajemnicza dziewczyna o imieniu Perrie? A może nie.. Może Elka? Zayn? To może być każdy ale ja stawiam na Pezz. Coo daaleej??? Przez to napięcie jeszcze bardziej czekam na następny. ;D
OdpowiedzUsuńTy to lubisz tak przerywać c'nie? :C
OdpowiedzUsuńMyślę że to Perrie przyszła no ale nie wiadomo ;)
Czekam na następny! :D
poważnie? w takim momencie? czy ty chociaż troche sie liczysz z uczuciami?! :D to jest cudowne, a ty przerywasz.normalnie... ciesz sie że nie wiem gdzie mieszkasz :D
OdpowiedzUsuńa tak na poważnie, to oczywiście przecudny rozdział nic dodać nic ująć, dziękuję za uwagę x
weny kochana ;*
+ @smiley_worldx
++ onlyyouharrystyles.blogspot.com c;
Serio.w.takim.momencie ?
OdpowiedzUsuńAż tak się nad nami znęcasz ?!
Kiedy, jak i gdzie mogę powystrzelać El i Zayn'a ? :)
To zdanie: "bo przez ten cały czas jego serce nadal należało do zabitego chłopaka" niedługo się zmieni. Ja to wiem.
No nic, bardzo mi się podoba, mimo iż lekko krótki. Da się przeboleć :D
Weny kochanie. x
Nic dodać, nic ująć.
@JuliaWota
+ No usuń weryfikację obrazkową !
No naprawdę świetny rozdział! A końcówka trzyma w napięciu! :) xx Niecierpliwie oczekuję nowego rozdziału <3
OdpowiedzUsuń@awmywhatever
Na nareszcie wpadłam i mogę komentować.Yup <3
OdpowiedzUsuńOMJKJFSRYUGYR&OFHGI&URYGKJG*F)G Cudowne to opowiadnie <3
Jak ty to robisz? :O
Jej, Perrie jaka zła. :O
Zayn <3 I tak go kocham xD
Błagam dodaj następny. <3
U mnie coś upada,wpadniesz i skomentujesz?
http://maybe-angel-is-my-boyfriend.blogspot.com
Informuj @ComMusia