sobota, 3 sierpnia 2013

Rozdział I

Akcja gotowa. Cel? Naszyjnik Niall'a, który został zabrany chłopakowi przed jego zamordowaniem. Samolocik z papieru.
Cała grupa poza Lou z małą Lux z nabitymi pistoletami opuściła ich siedzibę kiedy już się zciemniło. Wsiadli do dwóch samochodów, Louis'ego i Simona dzieląc się przy tym na dwie grupy.
Podczas drogi w obydwóch samochodach nie było słychać nawet oddechu pasażerów. Panowała nieprzyjemna ale jednoczeście skłonna do przemyśleń cisza. Kiedy podjechali pod ciąg starych budynków, za którymi rozciągał się las, wysiędli. Eleanor pocałowała Tomlinosna. Tak jakby na zapas, gdyby cokolwiek stało się, któremuś z nich. Louis pogłębił pocałunek.
-O kurwa, no i gdzie my mamy szukać tego naszyjnika? - westchnął Zayn. - Za chuja go nie znajdziemy, tu jest z 15 budynków. W ogóle skąd wiemy, że-
-Zamkniesz się wreście? - powiedział Simon, rzucając szatynowi zimne niemal przeszywające spojrzenie. - Znajdziemy, to najprostrza akcja jaką dotychczas mięliśmy. Znaleźć naszyjnik.
Córka Simona wtrąciła się cicho mówiąc:
-Nie wiem po co w ogóle komu ten naszyjnik.
- Chyba się przesłyszałem, powtórz! - krzyknął Louis.
-Nie gorączkuj się! - zaśmiała się. - To tylko naszyjnik!
-Chyba sobie kurwa nie zdajesz sprawy do kogo należał! - krzyknął jeszcze głośniej łapiąć, prawie sciskając ją za rękę.
-Louis! - Zayn wyrwał się na pomoc dziewczynie.
-Dobrze, już dobrze. - Eleanor, wystraszona zaczęła przepraszać swojego chłopaka.


 ~ Retrospekcja~
-Myślę, że ci się spodoba kochanie. - Louis wyjął zielone pudełeczko zza pleców.
-Na pewno! - powiedział blondyn lekko muskając usta swojej miłości.
Lou otworzył delikatnie pudełko. Oczom Niall'a ukazał się srebrny piękny złoty naszyjnik przedstawiający papierowy samolocik z papieru. Horan nie ukrywając wielkiego zadowolenia rzucił się na szyję swojemu chłopakowi.




Louis maszerował głośno oddychając. Myślami przywoływał wizualny obraz naszyjnika, który jest ukryty, w którymś z budynków.
-Poradzicie sobie? – kiwnął do reszty.
-Ta, jasne. – odpowiedział Simon. – To  ja pójdę z Eleanor dobra?
-Rób jak chcesz.
Poszli. Każdy w swoją stronę. Każdy zmierzając do innego budynku. *Znajdziesz go* powtarzał Tomlinson w myślach.
Louis wybrał budynek, który był w stanie niekorzystnym do przebywania. Jak to on.
Był on wybudowany z szarego materiału, miał trzy piętra. Nie było w nim okien, ich odpowiednikiem były dziury w murze. To skłoniło Louis’ego do wybrania właśnie tej konstrukcji.

Stąpając niepewnie po kolejnych schodach prowadzących do drzwi Louis zastanawiał się „Jak szukać?” , bo w końcu nikt z grupy nie miał pojęcia jak może wyglądać pudełko czy przestrzeń gdzie znajdą owy fragment biżuterii.
Otworzywszy drzwi mężczyzna wyjął pistolet, który zaczepił o spodnie. Mierząc przed siebie sprawdzał każdy centymetr kwadratowy parteru.
Nie znalazł nic.
Czekały go kolejne schody, tym razem bardziej strome i tajemnicze. Uzbrojony wchodził na górę.
Niestety czekał go kolejny zawód. Na drugim piętrze bowiem nie było nic poza masą kurzu i starych mebli.
-Cholera.. – powiedział. A po chwili jego wzrok przykuła szkatułka znajdująca się w kącie pokoju.
Podszedł bliżej, ukucnął. A kiedy już chciał otwierać przerwał mu głos.
-Czego tu szukasz?


Jest pierwszy rozdział :)
Dziękuję za wszystkie ciepłe komentarze c;


Chesz być powiadamiany? - pisz w komantarzu lub na Twitter'ze (mój Twitter @awmystylinson)

16 komentarzy:

  1. Daaaalej <3 to jest świetne. tylko Larry będzie tu jako romannce czy bromance ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie powiem :) Śledź na bierząco, będziesz wiedzieć :) Dziękuję bardzo c;

      Usuń
  2. Bardzo mi się podoba c: czekam niecierpliwie na kolejny :*
    @girl_lovesdraco-informuj mnie o nowych rozdziałach

    OdpowiedzUsuń
  3. Na początku muszę zaznaczyć, że w uj dawno nie wchodziłam na bloggera. Sprawdzam, a tu ponad 6k odwiedzin mojego bloga *szok i zdziwienie*
    Jestem z Ciebie dumna, wiesz o tym? ((co jest pewnie dziwne, patrząc z perspektywy osób trzecich...))
    Weronika xx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aww, brawo, gratulacje c;
      Ze mnie? Nie masz powodów, żeby być ze mnie dumna.

      Usuń
  4. Tyle na to czekałam. Ta retrospekcja <3
    @loveyouleeyumx

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajne, naprawde bardzo fajne :3 wciagajace :3 teraz ta rozkmina, kto nowy pojawi sie w opowiadaniu, kim jest ten tajemniczy glos? ;> nie moge doczekac sie kolejnego rozdzialu :3 kocham Cie <3
    // @ShipperMonte

    OdpowiedzUsuń
  6. wow *.*
    ładnie się zaczyna :D
    jestem ciekawa co to za nowa osoba.. ^.^

    @Mo_Love_1D

    P.S. wpadniesz do mnie ? będę wdzięczna za każdy komentarz ;3
    http://sweetdreamsinmelody.blogspot.com/
    http://before-you-go-away.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Super opowiadania! Bardzo mi się podoba i myślę, że będę tu wpadać dość często ^ ^ Mam nadzieję, że szybko dodasz następny rozdział <3

    @London_Baby_

    OdpowiedzUsuń
  8. Czy ta nowa osoba to przypadkiem nie Harry? Czekam na dalszą część. @ClauThis

    OdpowiedzUsuń
  9. S-U-P-E-R !!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Czekam na nowy <3 kocham cię i twoje opowiadanie <3 ~ Twój siódmy mąż Matt <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Tak kocham to opowiadanie, że za ostatnim razem zapomniałam zostawić po sobie komentarz! A co do rozdziału to OMG! Czekam na następny! :) x
    Twoja wierna fanka; @awmywhatever! xx

    OdpowiedzUsuń
  12. Rozdział trzyma w napięciu. Widać, że Niall bardzo dużo znaczył dla Lou. Boże to jest strasznie ciekawe *.* Nie lubię czytać, ale to czytam z wielką chęcią.

    OdpowiedzUsuń