Akcja
gotowa. Cel? Naszyjnik Niall'a, który został zabrany chłopakowi przed jego
zamordowaniem. Samolocik z papieru.
Cała grupa poza Lou z małą Lux z nabitymi pistoletami opuściła ich siedzibę
kiedy już się zciemniło. Wsiadli do dwóch samochodów, Louis'ego i Simona
dzieląc się przy tym na dwie grupy.
Podczas drogi w obydwóch samochodach nie było słychać nawet oddechu pasażerów.
Panowała nieprzyjemna ale jednoczeście skłonna do przemyśleń cisza. Kiedy
podjechali pod ciąg starych budynków, za którymi rozciągał się las, wysiędli.
Eleanor pocałowała Tomlinosna. Tak jakby na zapas, gdyby cokolwiek stało się,
któremuś z nich. Louis pogłębił pocałunek.
-O kurwa, no i gdzie my mamy szukać tego naszyjnika? - westchnął Zayn. - Za
chuja go nie znajdziemy, tu jest z 15 budynków. W ogóle skąd wiemy, że-
-Zamkniesz się wreście? - powiedział Simon, rzucając szatynowi zimne niemal
przeszywające spojrzenie. - Znajdziemy, to najprostrza akcja jaką dotychczas
mięliśmy. Znaleźć naszyjnik.
Córka Simona wtrąciła się cicho mówiąc:
-Nie wiem po co w ogóle komu ten naszyjnik.
- Chyba się przesłyszałem, powtórz! - krzyknął Louis.
-Nie gorączkuj się! - zaśmiała się. - To tylko naszyjnik!
-Chyba sobie kurwa nie zdajesz sprawy do kogo należał! - krzyknął jeszcze
głośniej łapiąć, prawie sciskając ją za rękę.
-Louis! - Zayn wyrwał się na pomoc dziewczynie.
-Dobrze, już dobrze. - Eleanor, wystraszona zaczęła przepraszać swojego
chłopaka.
~ Retrospekcja~
-Myślę, że ci się spodoba kochanie. - Louis wyjął zielone pudełeczko zza
pleców.
-Na pewno! - powiedział blondyn lekko muskając usta swojej miłości.
Lou otworzył delikatnie pudełko. Oczom Niall'a ukazał się srebrny piękny złoty
naszyjnik przedstawiający papierowy samolocik z papieru. Horan nie ukrywając
wielkiego zadowolenia rzucił się na szyję swojemu chłopakowi.
Louis maszerował głośno oddychając. Myślami przywoływał wizualny obraz naszyjnika,
który jest ukryty, w którymś z budynków.
-Poradzicie sobie? – kiwnął do reszty.
-Ta, jasne. – odpowiedział Simon. – To ja pójdę z Eleanor dobra?
-Rób jak chcesz.
Poszli. Każdy w swoją stronę. Każdy zmierzając do innego budynku. *Znajdziesz
go* powtarzał Tomlinson w myślach.
Louis wybrał budynek, który był w stanie niekorzystnym do przebywania. Jak to
on.
Był on wybudowany z szarego materiału, miał trzy piętra. Nie było w nim okien,
ich odpowiednikiem były dziury w murze. To skłoniło Louis’ego do wybrania
właśnie tej konstrukcji.
Stąpając niepewnie po kolejnych schodach prowadzących do drzwi Louis
zastanawiał się „Jak szukać?” , bo w końcu nikt z grupy nie miał pojęcia jak
może wyglądać pudełko czy przestrzeń gdzie znajdą owy fragment biżuterii.
Otworzywszy drzwi mężczyzna wyjął pistolet, który zaczepił o spodnie. Mierząc
przed siebie sprawdzał każdy centymetr kwadratowy parteru.
Nie znalazł nic.
Czekały go kolejne schody, tym razem bardziej strome i tajemnicze. Uzbrojony
wchodził na górę.
Niestety czekał go kolejny zawód. Na drugim piętrze bowiem nie było nic poza
masą kurzu i starych mebli.
-Cholera.. – powiedział. A po chwili jego wzrok przykuła szkatułka znajdująca
się w kącie pokoju.
Podszedł bliżej, ukucnął. A kiedy już chciał otwierać przerwał mu głos.
-Czego tu szukasz?
Jest pierwszy rozdział :)
Dziękuję za wszystkie ciepłe komentarze c;
Chesz być powiadamiany? - pisz w komantarzu lub na Twitter'ze (mój Twitter @awmystylinson)
Daaaalej <3 to jest świetne. tylko Larry będzie tu jako romannce czy bromance ?
OdpowiedzUsuńA nie powiem :) Śledź na bierząco, będziesz wiedzieć :) Dziękuję bardzo c;
UsuńBardzo mi się podoba c: czekam niecierpliwie na kolejny :*
OdpowiedzUsuń@girl_lovesdraco-informuj mnie o nowych rozdziałach
Na początku muszę zaznaczyć, że w uj dawno nie wchodziłam na bloggera. Sprawdzam, a tu ponad 6k odwiedzin mojego bloga *szok i zdziwienie*
OdpowiedzUsuńJestem z Ciebie dumna, wiesz o tym? ((co jest pewnie dziwne, patrząc z perspektywy osób trzecich...))
Weronika xx
Aww, brawo, gratulacje c;
UsuńZe mnie? Nie masz powodów, żeby być ze mnie dumna.
Tyle na to czekałam. Ta retrospekcja <3
OdpowiedzUsuń@loveyouleeyumx
Fajne, naprawde bardzo fajne :3 wciagajace :3 teraz ta rozkmina, kto nowy pojawi sie w opowiadaniu, kim jest ten tajemniczy glos? ;> nie moge doczekac sie kolejnego rozdzialu :3 kocham Cie <3
OdpowiedzUsuń// @ShipperMonte
wow *.*
OdpowiedzUsuńładnie się zaczyna :D
jestem ciekawa co to za nowa osoba.. ^.^
@Mo_Love_1D
P.S. wpadniesz do mnie ? będę wdzięczna za każdy komentarz ;3
http://sweetdreamsinmelody.blogspot.com/
http://before-you-go-away.blogspot.com/
Super opowiadania! Bardzo mi się podoba i myślę, że będę tu wpadać dość często ^ ^ Mam nadzieję, że szybko dodasz następny rozdział <3
OdpowiedzUsuń@London_Baby_
Czy ta nowa osoba to przypadkiem nie Harry? Czekam na dalszą część. @ClauThis
OdpowiedzUsuńDowiesz się wkrótce :)
UsuńS-U-P-E-R !!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuńCzekam na nowy <3 kocham cię i twoje opowiadanie <3 ~ Twój siódmy mąż Matt <3
OdpowiedzUsuńomg mój mąż <3
UsuńTak kocham to opowiadanie, że za ostatnim razem zapomniałam zostawić po sobie komentarz! A co do rozdziału to OMG! Czekam na następny! :) x
OdpowiedzUsuńTwoja wierna fanka; @awmywhatever! xx
Rozdział trzyma w napięciu. Widać, że Niall bardzo dużo znaczył dla Lou. Boże to jest strasznie ciekawe *.* Nie lubię czytać, ale to czytam z wielką chęcią.
OdpowiedzUsuń